Afganistan (4) autostop (24) birma (11) buddyzm (7) chiny (3) duchowa turystyka (3) dziennik seulski (31) Etiopia (5) etyka (12) festiwal (6) Indie (5) islam (7) Jeolla (9) Jeonju (9) Kim Dzong Un (6) kino (12) Korea Beyond K-pop (42) kraków (3) kuchnia koreańska (10) Mali (6) Manila (3) muzyka (3) narkotyki (5) opuszczone miejsca (14) Park Chung-hee (4) Park Geun-hye (6) podcast (4) podróż (13) Polska (7) Prawosławie (4) protest (4) recenzja (9) religie (3) Seul (7) slajdowisko (6) Somaliland (4) substancje psychoaktywne (4) tanie podróżowanie (23) Timbuktu (4) Tuaregowie (4) Turcja (3) Wietnam (3) wiza (3) wydarzenie (7) wywiad (22)

Podążaj za niedźwiedziem. O spotkaniu natury ze sztuką

W pobliżu miasteczka Gongju (w prowincji Chungcheong) znajduje się niezwykła wystawa prac artystycznych w samym środku lasu. To efekt Geumgang Nature Art Biennale (금강자연미술비엔날레), podczas którego artyści z całego świata eksplorują temat związku natury ze sztuką. Ostatnia edycja z 2018 roku odbyła się pod hasłem „Natura – Prywatna Przestrzeń – Schronienie”. Prace można oglądać w leśnym parku sztuki Yeonmisan (연미산자연미술공원), który po każdym biennale poszerza swoje granice.

Pomysł umieszczenia instalacji artystycznych w otoczeniu przyrody ma w Korei dość długą historię, a to za sprawą powstałego w 1981 roku ruchu artystycznego YATOO. Koreańscy artyści wyrazili w ten sposób swój sprzeciw wobec niszczenia przyrody i odejścia człowieka od natury. Z czasem do wydarzeń organizowanych przez YATOO dołączyli artyści z innych krajów.

Według organizatorów, założenia festiwalu stoją w opozycji do artystycznych rozwiązań z XX wieku, w których „przyroda” i „kultura” symbolizują dwa odmienne światy. „Przyroda” reprezentuje wszystko, co naturalne i pierwotne. „Kultura” stanowi sztuczny wymysł człowieka. Sztuka ma na celu wyjść poza tę dychotomię. Zamiast ingerencji w otoczenie, proponuje integracje. Uczestniczący w biennale artyści muszą zaakceptować szereg zasada. Nie powinni używać maszyn. Najlepiej by wykorzystywali surowce związane z miejscem, w którym pracują, a każdorazowe użycie nieorganicznych materiałów musi zostać przedyskutowane z organizatorami.

Instalacja „Let it Bee”. Było miejsce dla zwiedzających, jak i dla pszczół
Fot. R. Husarski
Niedźwiedź jest symbolem Gongju
Fot. R. Husarski
„Tree” praca o metafizycznym charakterze polskiego artysty Piotra Wesołowskiego
Fot. R. Husarski

Kto, będąc dzieckiem, nie marzył o domku na drzewie? To odwieczne pragnienie bycia blisko natury, ale przy zachowaniu bezpieczeństwo, jest większości nam znane. Spacer alejkami Yeonmisan przypomina powrót do dzieciństwa. Do beztroskich wizyt w lesie, gdzie każde drzewo lub krzak w każdej chwili mogło stać się schronieniem. Artyści na nowo zinterpretowali bezpieczne kryjówki, czasami w bardzo ekstrawagancki sposób.

Zwiedzający może schronić się w brzuchu wielkiego niedźwiedzia, odpocząć w domku-ulu, pomedytować w zawieszonej między drzewami tubie-liściu czy odetchnąć w szklanej oranżerii, gdzie na małym telewizorze oglądać można życie ślimaków, mrówek czy modliszek. Po wizycie w parku zgodnie z Agatą przyznaliśmy, że dawno nie czuliśmy się tak wypoczęci.

Wśród tematów wykorzystywanych przez artystów często pojawia się motyw niedźwiedzia. Gongju, starożytna stolica królestwa Baekje, w przeszłości była nazywana miastem niedźwiedzia (Gomagom, 고마곰). Dziś maskotką miasteczka jest niedźwiedź i księżniczka (od obecnej nazwy, bo „gongju” znaczy księżniczka). Choć istnieje legenda wiążąca obie te postaci, prawdziwe znaczenie tego zwierzęcia ginie w mrokach dziejów.  Być może niedźwiedź był ważnym symbolem rządzącego tu w przeszłości klanu? Z pewnością było obiektem kultu. W Gongju istnieje świątynia poświęcona niedźwiedziowi (Ungsindang, 웅신당). Choć wybudowana została dopiero w 1971 roku, to zawiera starożytną kamienną rzeźbę. Duch niedźwiedzia z pewnością obecny jest w parku Yeonmisan, gdzie podczas spaceru można dostrzec małe niedźwiadki ze skrzydłami wesoło zerkające zza sosen.

Park w Gongju jest położony po dwóch stronach wzgórza. Jego drugi koniec schodzi pod leniwie płynącą rzekę Geumgang. Start wyznacza muzeum i mała kawiarnia. Spokojnie można tu spędzić pół dnia lub nawet dłużej, jeśli chce się przejrzeć większość znajdujących się w muzeum oraz kawiarni albumów i materiałów.

„The Spirit of the Tree” autorstwa Fred Martina. „Enter the head, enter into the mind of the giant and discover a tree”
Fot. R. Husarski

 

Fot. R. Husarski
Fot. R. Husarski

W tym miejscu chcielibyśmy serdecznie podziękować naszemu przyjacielowi Jeailowi, który polecił nam to miejsce. 감사합니다!

Jak tam dojechać? 

Z Gongju można dojechać do parku autobusami numer 740,741, 760, 761 (przystanek „Yeonmisan”, 연미산), ale  jeżdżą one bardzo rzadko. My „do i z powrotem” pojechaliśmy autostopem. Zdecydowanie najlepszą opcją jest własny samochód, ale publicznym transportem również da się dojechać, choć zajmie to więcej czasu.

Dokładna lokalizacja zaznaczona została na mapie poniżej:

KAKAO MAPS


© 2010 – 2026 Wloczykij.org