Afganistan (4) autostop (24) birma (11) buddyzm (7) chiny (3) duchowa turystyka (3) dziennik seulski (31) Etiopia (5) etyka (12) festiwal (6) Indie (5) islam (7) Jeolla (9) Jeonju (9) Kim Dzong Un (6) kino (12) Korea Beyond K-pop (42) kraków (3) kuchnia koreańska (10) Mali (6) Manila (3) muzyka (3) narkotyki (5) opuszczone miejsca (14) Park Chung-hee (4) Park Geun-hye (6) podcast (4) podróż (13) Polska (7) Prawosławie (4) protest (4) recenzja (9) religie (3) Seul (7) slajdowisko (6) Somaliland (4) substancje psychoaktywne (4) tanie podróżowanie (23) Timbuktu (4) Tuaregowie (4) Turcja (3) Wietnam (3) wiza (3) wydarzenie (7) wywiad (22)

Cerkiew prawosławna w Korei

Jak wygląda codzienne życie studenta w Korei Południowej? Co warto zobaczyć w azjatyckim metropolis? Czy w dobie Internetu można jeszcze przeżyć szok kulturowy?  Co czwartek serwuję moje wrażenia i przemyślenia z Seulu. Uwaga, kuchnia koreańska bywa pikantna!

Dwa słowa z historii

Historia prawosławia w Korei jest stosunkowo krótka, ale zawiła. Pierwsza liturgia odprawiona została na Półwyspie w 1900 roku przez rosyjskiego mnicha, a już trzy lata później wybudowaną pierwszą cerkiew. Rozwój prawosławia został jednak zatrzymany przez zwycięski pochód Japonii, która postrzegała prawosławie jako „V kolumnę” Rosji. W 1921 roku z powodu bolszewickiego terroru prawosławni w Korei stracili kontakt z cerkwią-Matką. Zwierzchnictwo nad misją przejęła Japońska Cerkiew Prawosławna, która swoje korzenie również wywodzi z Moskwy.

Po wyzwoleniu Korei w 1945 roku Cerkiew próbowała ustanowić swoją własną administrację, lecz spotkało się to z odmową po obu stronach granicy.  Amerykanie postrzegali prawosławnych jako sowieckich agentów. Na Północy duchowni zaczęli „znikać”. Wojna koreańska niemal doszczętnie zniszczyła nową wiarę w Korei, a garstka ocalałych wiernych schroniła się w Busan, gdzie otrzymała pomoc od walczących po stronie ONZ greckich żołnierzy.

W pierwszych latach Republiki Koreańskiej prawosławni nie mieli kontaktu ani z rosyjską czy japońską cerkwią. Pozbawieni duchowego przewodnictwa postanowili  w 1955 roku wystosować prośbę do Patriarchatu Konstantynopolitańskiego o objęcia zwierzchnictwo nad młodym kościołem. Dzisiejsza Cerkiew Prawosławna Korei podlega właśnie Konstantynopolowi. W całym kraju istnieje kilkanaście cerkwi, a także dwa monastery (męski i żeński).

Jednak w 2018 roku Rosyjska Cerkiew Prawosławna upomniała się o dawne terytoria, co doprowadziło do rozłamu wśród i tak niewielkiej wspólnoty. Więcej o tych burzliwych wydarzeniach i o możliwych dalekosiężnych konsekwencjach przeczytasz w moim artykule dla Tygodnika Powszechnego.

W praktyce

Cerkiew św. Mikołaja w Seulu jest największą prawosławną świątynią w Seulu. Zazwyczaj prowadzone są tu dwie liturgie. Jedna w kaplicy w języku staro-cerkiewno-słowiańskim, druga w katedrze – po koreańsku. Liturgia koreańska sprawowana jest w akompaniamencie organów (wpływ protestancki), a ikony podpisane są w hangulu. Wiernych martwi brak koreańskiej prawosławnej Biblii, ale dla porównania Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny własną liturgiczną edycję wydał dopiero w 2014 roku.

Niezwykle urzekające jest to, że na Świętej Liturgii w katedrze spotykają się ludzie z całego świata: Etiopczycy, Kopci, Amerykanie, Japończycy, Gruzini, Grecy i oczywiście szeroko pojmowani Słowianie. Wyznanie wiary śpiewane jest zazwyczaj po kolei w języku koreańskim, rosyjskim i angielskim. Po zakończeniu służby wszyscy spotykają się na wspólnym posiłku.

Cerkiew znajduje się przy Aeogae Station (애오개역, linia metra nr. 5, wyjście nr. 4) więcej informacji tu.

 


© 2010 – 2026 Wloczykij.org