Afganistan (4) autostop (24) birma (11) buddyzm (7) chiny (3) duchowa turystyka (3) dziennik seulski (31) Etiopia (5) etyka (12) festiwal (6) Indie (5) islam (7) Jeolla (9) Jeonju (9) Kim Dzong Un (6) kino (12) Korea Beyond K-pop (42) kraków (3) kuchnia koreańska (10) Mali (6) Manila (3) muzyka (3) narkotyki (5) opuszczone miejsca (14) Park Chung-hee (4) Park Geun-hye (6) podcast (4) podróż (13) Polska (7) Prawosławie (4) protest (4) recenzja (9) religie (3) Seul (7) slajdowisko (6) Somaliland (4) substancje psychoaktywne (4) tanie podróżowanie (23) Timbuktu (4) Tuaregowie (4) Turcja (3) Wietnam (3) wiza (3) wydarzenie (7) wywiad (22)

Folk, rock i pansori, czyli Międzynarodowy Festiwal Sori w Jeonju

Iri Nongak (nongak znaczy „muzyka farmerów”)
Fot. R. Husarski

Wiele osób, gdy myśli o tradycyjnej koreańskiej muzyce, widzi przed oczami kobietę wyśpiewującą operowe arie przy akompaniamencie prostego bębna. To pansori (판소리), z którego Korea słynie na cały świat. W tradycyjnej odsłonie do dzisiaj wykonuje się pięć opowieści. Każda ma swój charakter i wywołuje całą gamę emocji. Tradycyjne pansori jest wymagające nawet dla Koreańczyków. Z powodu ilości trudnych terminów i mało znanych kontekstów, publika często otrzymuje transkrypcje występu z przypisami. Obecnie pansori i klasyczne teksty wykorzystuje się w zupełnie nowych aranżacjach, dzięki czemu powstają fantastyczne fuzje z jazzem, reggae czy elektroniką. Jednym z najlepszych miejsc, by zmierzyć się z pansori, w  tradycyjnej czy uwspółcześnionej wersji, jest Międzynarodowy Festiwal Sori w Jeonju (전주세계소리축제, „sori”, czyli dźwięk), który odbywa się co roku na początku października. Właśnie zakończyła się jego 18. odsłona.

Poza muzyką koreańską na festiwalu usłyszymy rock, folk, muzykę tradycyjną, religijną i eksperymentalną z całego świata. Są tu liczne sceny, wystawy i bogate zaplecze z gastronomią i lokalnymi wyrobami. Wśród tegorocznych wykonawców znalazła się legenda tuareskiego bluesa Tamikrest. Perkusistę Aghaly Ag Mohamedine zapytałem o wrażenia z występu przed koreańską publiką. Przyznał, że bardzo trudno im było się odnaleźć, z powodu braku reakcji widowni. Faktycznie Koreańczycy w znacznej mierze pozostawali „statyczni”. Chętniej bawiły się za to dzieci, skacząc radośnie pod sceną. Co ciekawe, na bis Koreańczycy krzyczą „encore” (앙코르). Jest to jedno z nielicznych słów pochodzenia francuskiego w języku koreańskim. Wśród artystów pojawili się też reprezentanci z Polski (Masala Soundsystem i Janusz Prusinowski Kompania – polecam!).

Warto dodać, że Sori został wybrany jako jeden z „25 najlepszych festiwali muzycznych na świecie” przez brytyjski magazyn muzyczny Songlines (na liście znalazł się też Ethno Port z Poznania). Poniżej znajdziecie krótką fotorelację z wydarzenia.

Rock & Sinawi
fot. R. Husarski

 

Festiwal odbywał się przy Sori Art Center w Jeonju i obejmował sześć scen. Na zdjęciu koreańska sztuka współczesna
fot. R. Husarski
Pansori w wykonaniu Gwon Songhee na cyprysowej scenie
fot. R. Husarski
Tamikrest czyli tuareski blues
fot. R. Husarski
Heemoon Lee x Prelude x Nomnom
fot. R. Husarski
Young Pansori
fot. R. Husarski
Heemoon Lee x Prelude x Nomnom
fot. R. Husarski
Tamikrest czyli tuareski blues
fot. R. Husarski
Janusz Prusinowski Kompania
fot. R. Husarski
Tak się bawią dzieci do polskiej muzyki!
fot. R. Husarski

*****

Chcesz dowiedzieć się więcej o Jeonju?

Joseon Nanjang – koreański bałagan


© 2010 – 2026 Wloczykij.org