...LOKALNIE...

Ostatni mieszkaniec wsi Czarne

Modliłem się w duchu by samochód się nie zatrzymywał. Gdyby coś się stało, stanąłbym na pokrytej śniegiem i lodem drodze. Szanse na ponowny start byłyby niewielkie. „W co ty się pchasz idioto?” – myślałem. Przecież nawet spotkani drwale, których pytałem o drogę kręcili niepewnie głowami patrząc na mój samochód. – Nie ma łańcuchów? Uuu! to …

Czytaj dalej
...LOKALNIE...

Wzrok zapomnianych przodków

  Stoją na wzgórzu nieopodal Banicy. Dumni, piękni, zapomniani. Zdawało mi się, że obserwują. Podchodząc zrozumiałem, że raczej pogrążeni są w letargu, gdzieś pomiędzy światami. Usłyszałem, że ta niezwykła kolekcja rzeźb jest owocem zjazdu rzeźbiarzy ludowych. Artyści mieli pracować całe lato. Po skończeniu odjechali, a prace zostały. Nie mam pojęcia czemu nie znalazły jakiegoś bardziej …

Czytaj dalej