Korea Południowa

10 000 tysięcy kół naukowych na HUFS

Jak wygląda codzienne życie studenta w Korei Południowej? Co warto zobaczyć w azjatyckim metropolis? Czy w dobie Internetu można jeszcze przeżyć szok kulturowy?  Co czwartek serwuję moje wrażenia i przemyślenia z Seulu. Uwaga, kuchnia koreańska bywa pikantna!

Być może za dużo naoglądałem się filmów, ale zawsze uważałem, że studia to coś więcej niż tylko kucie i egzaminy. Praktycznie od momentu, gdy po raz pierwszy obrałem drogę żaka angażowałem się w działalność kół naukowych, które dawały mi możliwość poszerzania pasji. Tym bardziej w Korei zainteresowany byłem tym, w jak sposób funkcjonuje studencka brać i co ma do zaoferowania. By dowiedzieć się więcej udałem się na Festiwal Kół Naukowych HUFS. Warto dodać, że bardziej adekwatnym zwrotem byłoby „studenckie stowarzyszenie”, ale postanowiłem zostawić nazwę z powodu polskiego odniesienia W każdym razie różnorodność studenckich organizacji przeszła moje najśmielsze oczekiwania.

Przede wszystkim uderza ilość kół naukowych działających na uniwersytecie. Lubisz wspinaczkę wysokogórską? A może tenis lub baseball? Chcesz się nauczyć grać na buk (kor. tradycyjny bęben), a może wolisz grać w rockowym zespole, miksować house lub tańczyć w zespole k-popowym? Wolisz ćwiczyć języki, dyskutować na tematy polityczne, poświęcić się wolontariatowi, uczyć się tradycyjnej medycyny, dołączyć do Klubu Subkultur  lub przeglądać archiwalne wydania magazynu TIME? Nie ma problemu. Na HUFS każdy znajdzie tu coś dla siebie.

1 myśl na temat “10 000 tysięcy kół naukowych na HUFS”

Dodaj komentarz