AUTOSTOP Izrael

Autostop w Izraelu

Łapiąc stopa zostałem zaproszony na szabat. Na zdjęciu dzieci mojego kierowcy zaplatają mi kołtuny w warkocze.

Izrael to kolejny kraj, który udowadnia, że nie ma to jak łapać stopa na Bliskim Wschodzie. Wiele osób (dużo mniej jednak w Zachodnim Brzegu) mówi dobrze po angielsku (rosyjski i francuski też często w użyciu), więc podróż w ten sposób daje możliwość zapoznania się z całym wachlarzem opinii na temat burzliwej polityki i podziału kraju. Jeżeli ktoś będzie miał tyle szczęścia co ja to może uda mu się nawet spędzić szabat z rodziną poznaną na stopie, o wspólnych posiłkach na trasie nie wspominając.

Po pierwsze, tremping, czyli po hebrajski autostop, jest niezwykle popularny. Nie ma potrzeby nawet robić napisów. Poza autostradą na wszystkich drogach znajdziemy przystanki, zazwyczaj za skrzyżowaniami, z których można łapać. Wiele żydowskich wiosek posiada szlaban, przy którym można czekać na kierowców. Zdarzyło mi się stopować obok ortodoksyjnych żydów, chrześcijańskich pielgrzymów, jak i ustawić się w kolejce na przystanku do łapania stopa! Według koleżanki z Izraela, zazwyczaj osoby, które szukają okazji na bliski dystans ustawiają się bliżej środka przystanku. Ważne mają też być gesty – palec wskazujący ustawiony do dołu oznacza małą odległość, ustawiony poziomo, daleką. Klasyczny kciuk jest jednak także rozpoznawalny i kojarzy się z turystami – co może być przewagą!

Typowy przystanek na trasie.
Fot. Roman Husarski

Podróżując autostopem w lecie, zwłaszcza w okolicy Martwego Morza czy na pustyni, musimy być dobrze przygotowani. Upały mogą być niebezpieczne! Nigdy nie zapomnij mieć ze sobą dobry zapas wody i krem przeciwsłoneczny.

W internecie można znaleźć informacje, że nie ma sensu łapać stopa w dużych miastach, bo szanse na złapanie są niewielkie. Oczywiście stojąc w centrum nie mamy co liczyć na okazję, ale dla chcącego nic trudnego. Mapa na Hitchwiki powinna pomóc w zlokalizowaniu dobrego miejsca. Jadąc przez autostrady (np. 6 lub 2) należy upewnić się, czy kierowca przed zjazdem może zostawić nas na jakiejś stacji benzynowej. Widziałem też informację, że szanse na okazję maleją znacznie w szabat. Mi wbrew pozorom łapało się bardzo dobrze. Praktycznie każdy kierowca mówił, że bał się, że nikt mnie nie weźmie! Po raz kolejny, bycie turystą to nie grzech! Ludzie chcą poznawać zagranicznych gości.

Łapanie stopa w stylu izraelskim.
Fot. Roman Husarski

Jak już wspominałem, jazda autostopem to świetna możliwość do poznania tego co ludziom siedzi w głowie. Jednakże trzeba uważać. Zdarza się słyszeć czasem bardzo ostre wypowiedzi, nieraz kierowca oczekiwał ode mnie potwierdzenia jakiś swoich przekonań typu “za zło całego świata odpowiadają muzułmanie”. Jak zawsze po prostu starałem się zachować spokój. Szczególnie należy uważać z łapaniem stopa w Zachodnim Brzegu. Nie należ wchodzić do samochodu jeżeli instynkt krzyczy. Przy zachowaniu zdrowego rozsądku wszystko powinno być ok.

Podsumowanie
(bazowa ocena to 3, od której dodaję i odejmuję punkty)

-1 – kraj pełen konfliktów
-0,5 – duża ilość gestów na autostop
-0,5 –  niebezpieczne upały

+0,5 – wysoka szansa na komunikację w języku europejskim (ang, fr, ros), choć nie po stronie Zachodniego Brzegu
+ 1 – drogi często posiadają idealne miejsce dla autostopowiczów
+1 – autostop jest w całym kraju popularny
+1 – duży poziom gościnności

Ostateczna ocena: 5

Tuż przed rozpoczeciem szabatu.
Fot. Roman Husarski

Dodaj komentarz