Azerbejdżan

Ślepiec na naftowym polu

Było kiedyś ściernisko, teraz mamy naftowisko.
Fot. Roman Husarski
Niewiele osób zdaje sobie sprawę jak wielki wpływ w rozwój potęgi naftowej Azerbejdżanu mieli Polacy. Podczas zaledwie dwudniowego pobytu w Baku postanowiliśmy uhonorować naszego najsłynniejszego na azerskiej emigracji rodaka – Pawła Potockiego. Znalezienie jego grobu okazało się dużo trudniejsze niż początkowo przypuszczaliśmy.
Co robią Polacy za granicą?
Ft. Roman Husarski

Paweł Potocki (1879 – 1932) był z zawodu inżynierem. Do historii przeszedł jako wynalazca dwóch innowatorskich rozwiązań – pompy piaskowej do gaszenia płonącej ropy naftowej i metody wydobycia czarnego złota z dna morza. Za swoje dokonania, tuż przed śmiercią, otrzymał najwyższą nagrodę ZSRR – order Lenina. W Baku pracował również wybitny geolog, filantrop i ojciec nafty bakijskiej Witold Zglenicki. Tak Polonia przyczyniła się do dzisiejszej hossy stolicy Azerbejdżanu.

Zagubieni, zabłąkani.
Fot. Roman Husarski

Mój Stryj, który spędził swego czasu w Baku 10 lat jako kapitan statku wydobywczego, wspominał mi kiedyś o testamencie Potockiego, w którym słynny inżynier chciał jakieś poletko naftowe przekazać… Uniwersytetowi Jagiellońskiemu. Nie wiem na ile ta informacja jest prawdziwa, ale pomyśleć, że dziś profesorowie z UJ mogliby pływać w petrodolarach.

Meczet Bibi-Ejbat jest jednym z najpiękniejszych w Baku.
Fot. Roman Husarski

Zupełnie zagubieni wśród ciasnych i krętych uliczkach przedmieścia Baku nie mieliśmy pojęcia co zrobić. Postanowiłem zadzwonić do Stryja. Niestety lakoniczny sms zwrotny niewiele pomógł. „Szukajcie przy meczecie Bibi-Ejbat, blisko morza”. Błąkaliśmy się więc dalej po obrzeżach miasta i wśród pól naftowych. Nikt nic nie wie, tu jakiś cmentarz, tam fabryka… Szukaj pan grobu na naftowym polu.

Las pomp
Fot. Roman Husarski
Więcej pomp
Fot. Roman Husarski

Ostatecznie wróciliśmy na główną ulicę z zamiarem powrotu do cywilizacji, gdy doznałem olśnienia. Kto jak kto, ale taksówkarz będzie wiedział. I rzeczywiście, pierwszy zagadany kierowca zabrał nas na miejsce. Taksówkarz był zaskoczonym faktem, że nikt nie wiedział, gdzie spoczywa tak zasłużony dla miasta człowieka. Jechaliśmy slalomem przez pola naftowe i lawirowaliśmy między monotonnie pracującymi pompami. Grób znajdował się tuż przy morzu. Nasza azerska przyjaciółka powiedziała nam, że według informacji znalezionej w Internecie pod koniec życia Potocki zupełnie oślepł. Jednak Polak tak dobrze poznał Zatokę Bakijską, że sam chodził na długie spacery wzdłuż morza. Blisko swojego dziedzictwa, ale też na granicy – w końcu z portu codziennie wypływały żaglowce.

Samotny grób spogląda na pola naftowe i obmywają go fale.
Fot. Roman Husarski
Potocki starał się zatrudniać jak największą ilość Polaków do pracy w czarnym przemyśle. Wspierał też jedną z najstarszych polskich organizacji w Baku – Katolickie Towarzystwo Dobroczynności.
Fot. Roman Husarski

 

Kilka lat po śmierci Potockiego powstał o nim poemat pt.  Starzec, napisany przez Margaritę Aligier*. Sowieci mogli go wychwalać, w końcu ropa z Baku przez lata zasilała komunistyczny system. Utwór idealnie wpisuje się w czasy poezji socrealistycznej, która wywyższała wzorcowych towarzyszy.

„… Potocki, obywatele,
jakby nie patrzeć, zapamiętajcie —
był pierwszym badaczem Bibi Ejbatu
i pierwszy odkrył bogactwo jego dna.
Wymyślił zasypywanie i Zatokę zmierzył.
I dalej pozostało jedno tylko — marzyć.
(…)
On po prostu żył pracą. On po prostu
spotkał to, czego szukał latami.
Nieco przygarbiony, niewysokiego wzrostu
całymi godzinami brodził wśród strzaskanych skał.
Miał on słaby wzrok.
Było patrzeć żal,
gdy prac doglądał sam.
Sprawdzał on wszystko i dotykał laską,
nie dowierzając swoim słabym oczom.
Czasami pracować trzeba było całą dobę —
z nami
(…)
Pewnego dnia
poszliśmy dokończyć odcinek pracy
Potockiego nie było.
Do wieczora każdy
wiedział, że starzec wzrok stracił całkowicie.
On jednak nie poddał się i pracy nie porzucił
on jak i wcześniej dalej z żarliwością kierował,
i Zatokę zasypano.
(…)
Na otwarciu wręczono order,
a on był smutny, że nie widzi — jaki.
(…)
Cztery tygodnie nad jego mogiłą stała
warta honorowa przyjaciół.”

* Poemat Margarity Aligier jak i życiorys Pawła Potockiego do przeczytania w: Andrzej Chodubski, Paweł Potocki (1978-1932), pionier eksploatacji ropy naftowej z pod dna morskiego, Kwartalnik Historii Nauki i Techniki, 1988

** Zdjęcia zrobione aparatem analogowym Zeiss Ikon

Dodaj komentarz